|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Przychodzi facet do lekarza i chce dostac zwolnienie z pracy. Lekarz
mu na to, ze nie moze mu dac zwolnienia, bo nie ma ku temu zadnego
powodu. Pacjent jest zdrowy i koniec. No wiec facet wyszedl z gabinetu
i jak sie w poczekalni zatoczyl, tak runal na podlage i umarl na
miejscu. Lekarz wychodzi, patrzy co sie stalo i mowi do pacjentow:
- No widzicie ?! Mialem racje... tak mu sie pracowac nie chcialo, ze
wolal umrzec niz isc do roboty !
religia10
Jesus died for your sins. Make it worth his time.
Spotyka si w knajpie dw˘ch g˘rali, a poniewa jeden z nich niedawno
si oeni?, to drugi pyta si go jak mu posz?o w noc po?lubnź.
- Ano Stasiu normalnie. Jak weszli?my do sypialni to si rozebra?em,
eby se psiakrew nie pomy?la?a, e si jej wstydz. Potem da?em jej
w gb, eby sobie nie pomy?la?a, e jej si boj. Na sam koniec sam
si zaspokoi?em, eby se psiakrew nie pomy?la?a, e jej potrzebuj.
>> dziecko (?liniźc si): gRrwRt k?iiii K??iii kChU uuii b?eee?
>> ojciec: Wybij sobie to z g?owy. Nie sta? mnie na nowe sanki.
- Mamusiu, to jajko jest nieswieze.
- Jedz, nie gadaj.
- Mamusiu, czy dziobek tez mam zjesc?
- Dlaczego do Wachocka jezdzi szklany autobus?
- Bo kazdy chce siedziec przy oknie!
- Dlaczego so?tys w Wźchocku ju nie jedzi czo?giem?
- Bo mu gźsienice pozdycha?y.
Z czego sklada sie pies milicyjny :
- z milicjanta, smyczy i psa wlasciwego
- Kto to jest komunista ?
- To taki czlowiek, co chodzi do komunii w kosciele.
Opisy gg!
HWDP-Hitler wpadl do pierdla
A kto tyle lat faktóry trzyma???
Faceci są jak ser pleśniowy im bardziej śmierdzi tym lepszy:P
I want to be an angel,but I can
jesli miłość uskrzydla...dlaczego ja nie umiem latać...??:(
Bez miłości każde życie jest jedynie udawaniem i mijaniem...
Jak tata zrobi dziubek, to nie ma chuja we wsi ... :]
If YoU wAnT tO bE A SexI You MUsT dRinK a Lot Of PePsI!!!
...KwIaTy UmIeRaJą, nAsZe MarZeNiA i NaDzIeJe TaKżE... wRaZ z NiMi...
TaK...TaK..KrOwA tO pIęKnY pTaK...TyLkO jEj SkRzYdEł bRaK... :P
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
wojna światowa I
wojna światowa I 191418, do 1939 zw. wielką wojną 191418, zbrojny konflikt świat., między ententą (gł. państwa: W. Brytania, Francja, Rosja, potem Serbia, Japonia i Włochy) a państwami centralnymi (Austro-Węgry, Niemcy, poparte przez Turcję i Bułgarię). Wynikła ze splotu antagonizmów między mocarstwami, rywalizacji o hegemonię w Europie, wpływy na Bałkanach, podział świata kolonialnego i rynków zbytu, a także dążenia do rewizji granic, ustalonych w rezultacie konfliktów eur. XIX w. Pretekstem do wybuchu wojny stało się zamordowanie w Sarajewie 28 VI 1914 następcy tronu austro-węg. arcyks. Franciszka Ferdynanda. 28 VII 1914 Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, później uczyniły to Niemcy wobec Rosji i Francji; 4 VIII 1914 wojska niem. wkroczyły do neutralnej Belgii, by następnie zaatakować Francję (plan Schlieffena); tego samego dnia W. Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom, a 6 VIII Austro-Węgry Rosji. Ofensywa niem. została zatrzymana przez Francuzów nad Marną,...Regiony autonomiczne i prowincje Hiszpanii
Hiszpania. Regiony autonomiczne i prowincje Regiony autonomiczne i prowincje Hiszpanii Region autonomiczny, prowincja Powierzchnia w tys. km2 Ludność w tys. (2003) Stolica, ośrodek administracyjny Andaluzja 87,6 7 409 Sewilla Almería 8,8 592 Almería Grenada 12,6 860 Grenada Huelva 10,1 473 Huelva Jaén 13,5 638 Jaén Kadyks 7,4 1 091 Kadyks Kordowa 13,8 740 Kordowa Málaga 7,3 1 310 Málaga Sewilla 14,0 1 705 Sewilla Aragonia 47,7 1 247 Saragossa Huesca 15,6 210 Huesca Saragossa 17,3 903 Saragossa Teruel 14,8 134 Teruel Asturiaa 10,6 1 025 Oviedo Balearya 5,0 829 Palma de Mallorca Baskonia 7,2 2 036 Vitoria Álava 3,0 286 Vitoria Guipúzcoa 2,0 657 San Sebastián Vizcaya 2,2 1 093 Bilbao Estremadura 41,6 1 027 Mérida Badajoz 21,7 635 Badajoz Cáceres 19,9 392 Cáceres Galicia 29,4 2 597 Santiago de Compostela ...
Encyklopedia!
CZĘSTOCHOWA Częstochowa, klasztor na Jasnej Górze
miasto powiatowe na Wyż. Śląsko-Krakowskiej, nad Wartą, w woj. śląskim (najw. z miast powiatowych); 250,9 tys. mieszk. (2002). Wieś wzmiankowana 1220, prawa miejskie 1356 (wg innych źródeł 1370 lub przed 1377), 1502 lokacja na prawie magdeburskim; 1382 książę Władysław Opolczyk osadził na Jasnej Górze zakon paulinów, 1384 ofiarował mu obraz Madonny z Dzieciątkiem; ośr. kultu maryjnego od XV w.; 1655 w czasie wojny pol.-szwedzkiej klasztor na Jasnej Górze długo i bezskutecznie oblegany przez Szwedów (przeor A. Kordecki); w 2. poł. XVII w. założono osadę przyklasztorną pn. Częstochówka, która 1717 otrzymała prawa miejskie (Nowa Cz.); w XVI i XVII w. ośr. górnictwa i hutnictwa żelaza; od 1793 w zaborze pruskim, od 1807 w Księstwie Warszawskim, od 1815 w Król. Polskim; 1826 obydwa miasta scalono; 1846 połączenie kolejowe z Piotrkowem Trybunalskim, 1847 z Zabrzem; w 2. poł. XIX w. rozwój różnorodnego przemysłu (m.in. 1896 budowa wielkiej huty żelaza,...ŻYDÓW ZAGŁADA Zagłada Żydów: likwidacja powstania w getcie warszawskim, niemieckie zdjęcie propagandowe podpisane Mit Gewalt aus Bunkern herausgeholt (Siłą wyciągnięci z bunkrów)
Zagłada Żydów: zarządzenie antyżydowskie z 1941 r.
masowa eksterminacja Żydów eur. dokonana 1939-45 przez hitlerowskie Niemcy i ich sojuszników; prześladowania Żydów były jednym z centralnych punktów programu narodowych socjalistów, zapisanym w Mein Kampf Hitlera i w pracach gł. teoretyka nazizmu Alfreda Rosenberga; po przejęciu władzy przez NSDAP rozpoczęły się prześladowania: 1933 usunięto Żydów z posad państwowych, bojkotowano i zastraszano przedsiębiorców żyd., SA i SS organizowało pogromy, 1935 ustawy norymberskie odebrały Żydom prawa obywatelskie; od VIII 1935 Komitet Bojkotu (m.in. Himmler i Streicher) zmuszał Żydów do wyprzedawania majątków i do emigracji, a równocześnie 31 państw Europy, Ameryki i Australia na konferencji w Évian-les-Bains (VII 1938) zakazało im wjazdu, a USA ustaliły niewielkie roczne limity e...
Wielka literatura!
nic nie było?
- Gdzie?
- W warsztacie.
Mąż oderwał się od kontemplacji ulicy, z której zniknął czarny fiat, i patrzył na mnie otępiałym wzrokiem.
- Wszystko było. To znaczy... Czekaj no! Tyś tam nie wchodziła?
- Gdzie?
- Do warsztatu.
- Oszalałeś? Przecież cały czas siedzę z tobą w kuchni!
- Wcale bym się nie dziwił, gdybym z tego wszystkiego oszalał. Ale chyba jeszcze nie... Bo uważasz, ona inaczej leżała. Odwrotnie. Pamiętam, położyłem ją w poprzek krzesła, a teraz, jak ją brałem, leżała wzdłuż. Sama się obróciła?
Kilkakrotnie pokiwałam i pokręciłam głową, usiłując odpowiedzieć równocześnie jemu i sobie.
- Zamienili jedną na drugą. Ktoś się zakradł, podrzucił fałszywą, zabrał prawdziwą, a ten tutaj zabrał fałszywą. Nie bez powodu trzymał nas tyle czasu, chodziło mu o to, żeby tamten zdążył. Mam nadzieję, że kapitan dosłał tu dwóch, a nie jednego.
Znów padłam na kolana przy telefonie, mętnie myśląc, że trzeba tu było podłożyć jakąś poduszkę. Składając kapitanowi sprawozdan
skąd mam wiedzieć, ile ona ma lat! Ty nie wiesz?
- To jest twoja ciotka, nie moja - oświadczyłam z urazą, sama zaczynając niemal wierzyć w istnienie ciotki Rozmaryny. - Mówiłeś, że jest bardzo stara. Może dostać apopleksji.
Mąż spojrzał na mnie ponuro, przykucnął nagle i zaczai zbierać szpulki, igły i guziki, nie udzielając odpowiedzi. Przyglądałam mu się, niepewna, czy już ma dosyć, czy też może dołożyć mu jeszcze wujka z Radomia.
- Słuchaj no, kim ty właściwie jesteś? - spytałam znienacka z ostrożnym zainteresowaniem.
Mąż poderwał się, jakby go coś ugryzło, ukłuł się igłą w palec, syknął i nic nie mówiąc, patrzył na mnie ze zgrozą niebotyczną.
- Naprawdę masz ciotkę, która ma na imię Rozmaryna?...
- Najpewniej zwariowałaś ze strachu - zawyrokował posępnie i podejrzliwie po bardzo długiej chwili milczenia. - Nie rozumiem, o co ci chodzi.
- Za późno - odparłam stanowczo, nagle czując się dziwnie pewnie. - Trzeba było spytać, czy nie zwariowałam, na pierwsze słowo o ciotce. Tera
czyłam Marcina. Wyszedł z czytelni i stanął na wprost nas. Ewka uspokoiła się błyskawicznie.
- Cicho bądźcie, wariatki! - syknęła ostrzegawczo.
Na Miśkę i na mnie podziałało to jak kubeł zimnej wody. Z jednej ostateczności przeszłyśmy w drugą. Stałyśmy teraz nagle oniemiałe i wpatrywałyśmy się w Marcina jak w Bitwę pod Grunwaldem. Uśmiechnął się niepewnie i po sekundzie wahania przeszedł obok nas, kierując się w stronę kiosku z owocami.
- Chryste - jęknęła Ewa - zupełnie Parys i trzy boginie! Zachowałyśmy się jak pomylone! Ale widziałyście, jak on na mnie patrzył?
- Na ciebie? - zdziwiła się Miśka. - Właściwie byłam pewna, że mnie się przygląda!
- Zupełnie wyraźnie patrzył na mnie! - stwierdziłam.
I znowu zaczęłyśmy się śmiać. Tymczasem nasz Parys, obarczony dwiema torbami pełnymi bułgarskich pomidorów, przeszedł znowu obok. Kiedy odszedł już dość daleko, Ewa oparła się o słup i wykrztusiła:
- Bła... błagam, uspokójcie się! Ja już nie mogę!
Po chwili opanowałyśmy się.
- Pięk
|